• Wpisów:10
  • Średnio co: 103 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 00:39
  • Licznik odwiedzin:2 667 / 1134 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Cześć dziewczynki! Dziś nie mam zbyt wiele czasu żeby pisać. Jednak czułam, że chociaż na chwilkę muszę tu zajerzeć. Mieszkam z chłopakiem a nie widzieliśmy się 4 dni więc odtęskniamy się. I tu jest pies pogrzebany bo zabrał mnie to restauracji na pyszne dość kaloryczne jedzonko a na ćwiczenia zabrakło czasu.. ale mam zamiar jutro przez to poćwiczyć dużo dłużej.. Jak myślicie ? Bardzo mi to zaszkodzi ? Buziaczki
 

 
Hej kochane moje ;* wczoraj miałam małego lenia za to dziś wróciłam ze zdwojoną siła Zrobiłam cardio Mel B, pośladki Mel B, a do tego Turbo spalanie Ewki - niestety nie udało mi się zrobić całego ale zawsze coś! Z moich postrzeżeń - bo już kiedyś próbowałam ćwiczyć z Mel uważam, że jej ćwiczenia chyba są lepsze na wyrabianie mięśni. Bo chyba za bardzo z jej cardio się nie zmęczyłam skoro zrobiłam jeszcze pośladki i trochę turbo spalania aaa co do pośladków Mel B - dziewczyny wspaniała sprawa. Trening trwa dziesięć minut a ja na końcu chciałam jeszcze. Czułam wszystkie mięśnie i to było cudowne. I pomyślałam, że nie mogę się doczekać jak spalę swój brzuszek i zacznę wyrabiać mięśnie. Niestety jeszcze sporo czasu minie zanim ta przyjdzie ta chwila, ale przynajmniej mam jakiś cel a o to w tym wszystkim chodzi a jak tam wasz dzisiejszy dzień ? dałyście rade ? buziaczki kochane i dobrej nocki


A na dobranoc co jakie tłuszcze powinnyśmy jeść a jakich zdecydowanie nie. Stosujecie się do tych wskazówek ?

 

 
Cześć moje kochane ! Muszę wam się przyznać, że dziś niestety nie dałam rady zrobić treningu. Źle się czułam, wszystko mnie bolało jednak byłam pełna motywacji i postanowiłam, że muszę to zrobić, jednak już po 5 min po prostu nie dałam rady. No ale nie przejmuję się bo na początek 3 razy w tygodniu to minimum. Ja mam juz to zaliczone plus wtorek basen (chodzę co wtorek na pływanie, mam zajęcia z nauczycielem) a do końca tygodnia jeszcze sobota i niedziela Trzymajcie za mnie mocno kciuki i wspierajcie bo bardzo tego potrzebuje. A i koniecznie napiszcie jak tam u was ?
ĆWICZYCIE JUŻ CZY JESTEŚCIE DOPIERO NA ETAPIE MOTYWOWANIA SIĘ DO ĆWICZEŃ ?
Całuję was słodko i życzę spokojnej nocy!
Jutro nowy dzień więc trzeba zbierać siły !! Paaaa



 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jestem po turbo spalaniu ! udało mi się zrobić prawie cały trening i jestem mega szczęśliwa. Jest naprawdę lżejszy od Kilera ale równie bardzo męczący. No ale chyba o to chodzi. Uwierzcie mi czuję się naprawdę szczęśliwa, że udało mi się przebrnąć. Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że z dnia na dzień jest coraz lepiej. Czekam z niecierpliwością na pierwsze efekty, które pewnie pojawią się dopiero po miesiącu nie szkodzi ! Postawiłam sobie cel i muszę go osiągnąć, nie mogę się poddać. Dziewczyny jeżeli wy nadal zastanawiacie się czy zacząć to jak najbardziej was namawiam na to. Najgorzej podjąć decyzję a później będziecie tylko czekać na treniing. Dziś miałam taką chwilę, że czułam lenia na plecach mimo to byłam zmotywowana i teraz czuje się cudownie !! całuję !!
 

 
Dziś najbardziej na świecie mi się nie chce! ale nie poddam się. Obiecałam sobie, że choćby miało to trwać rok dam radę. Chcę wyglądać pięknie. Dobrze czuć się w swoim ciele i byś szczęśliwa - móc powiedzieć sobie, że jestem z siebie dumna, że dałam radę. Bardzo motywuje mnie też mój chłopak - za co go czasami nienawidzę ! Ale sama mu kiedyś powiedziałam, że musi mnie do tego popychać a przede wszystkim jak będę miała chwile słabości - a takie na pewno będą. Dziś ćwiczenia zaczynam o 19. Mam tylko nadzieje, że wytrzymam dłużej niż 20 min !! Dziś stawiam na turbo spalanie. Czytałam, że jest lżejsze od killera, chociaż sama nie wiem, oglądałam wczoraj te ćwiczenia i wydają się tak samo ciężkie. Ale nikt nie mówił, że będzie łatwo!! Całuję

 

 
Cześć ! Obiecałam, że co nieco napiszę wam o mojej diecie proteinowej tj. Dukana. Zastosowałam ją w wieku 18 lat ponieważ doprowadziłam się do naprawdę złego stanu. Dużo na jej temat czytałam i postanowiłam spróbować. Dieta składa się z kilku faz z czego ja zrobiłam - tylko 2 ! schudłam szybko i efekty były bardzo zadowalające + BRAK efektu jojo ! Po skończonej diecie oczywiście nie opychałam się fast-foodami i słodyczami ale jadłam to co co mam ochotę. Od tamtej pory minęły 3 lata a ja znowu zaczęłam doprowadzać się do tego samego stanu. Chociaż nie jest tak źle jak wtedy. Oczywiście nie sugerujcie się tym, że ja zastosowałam tylko dwie fazy tej diety - każdy organizm człowieka jest inny i na każdego na pewno inaczej to działa. Ja miałam ten fart że wystarczyły mi tylko dwie fazy. Najwięcej chudnie się w fazie I. Na początku jest ciężko ale idzie się przyzwyczaić. W zależności ile chce się zrzucić kg tyle trwa ta faza.
Przejdźmy do sedna. W pierwszej fazie jemy tylko BIAŁKO ! Jest to FAZA SZOKU.
Ja jadłam:
-chude wędliny
-jogurty naturalne
-otręby
-mleko 0 % (ogólnie cały nabiał odtłuszczony)
-makrela wędzona\
-jajka na twardo i na miękko
-duszona pierś z kurczaka (mniam)
-ryby pieczone lub na parze
-gotowana pierś z kurczaka
-twarożki zero procent
-maślnaka 0%

OCZYWIŚĆIE NIE UŻYWAMY SOLI !! NIE SŁODZIMY KAWY I HERBATY!

FAZA II.
Jemy te same produkty jednak dodajemy pomidor ogórek i inne warzywa nie strączkowe. W fazie I widać takie efekty ze chcemy tylko więcej i więcej zgubionych kilogramów. Serdecznie polecam !
http://b3.pinger.pl/4d71611125ece5f6762776a20f12c7c9/pobrane.jpg
 

 
Swoje ćwiczenia zaczęłam od skalpela. Jednak ten program chyba nie jest dla mnie ze względu na bolące mnie plecy i kark. We wtorek i we środę ćwiczyłam killera. Niestety nie udało mi się ćwiczyć całych 45 min jednak nie poddaje się i mam nadzieję, że z każdym dniem będzie coraz lepiej. Mam zamiar ćwiczyć również turbo spalanie. Nie jest łatwo ale wiem , że na początku zawsze tak jest a później będzie już z górki zwłaszcza, gdy zacznę widzieć pierwsze efekty. Najbardziej zależy mi na spaleniu mojego brzuszka który ma niestety 82 cm . Dochodzi do tego jeszcze dieta o ile tak to można nazwać, ponieważ Ewka mówi tu o zdrowym racjonalnym odżywaniu nie o diecie. Staram się wyeliminować słodycze bo niestety z tym mam największy problem + podjadanie późnym wieczorem (wtedy jestem najbardziej głodna!). Rozważam również przejście na dietę Dukana ale to dopiero po świętach ponieważ naprawdę trzeba się jej trzymać i nie jest do dieta tylko na miesiąc. Kilka lat wstecz odchudzałam się właśnie dietą proteinową i przyniosła ona ogromne efekty. Z całego serca mogę ją polecić. Oczywiście na początku również nie było łatwo ale dałam radę i czułam się cudownie. Teraz gdy jeszcze połączyłabym ją z ćwiczeniami myślę, że byłabym mega pozytywnie zaskoczona. Jutro napiszę wam o Dukanie i mojej przygodzie z nim ! Dobranoc ;*
 

 
Cześć wszystkim ! Wpadłam na pomysł założenia tego bloga, ponieważ postanowiłam ćwiczyć z Ewką ! I myślę, że pisząc o ćwiczeniach, chwilach słabości ale również o radości jakie przynoszą mi ćwiczenia będzie mi łatwiej! Moja przygoda z Ewą, zaczęła się w poniedziałek, tj. 07.12.2015. Trzymajcie za mnie kciuki! Łatwo nie jest ale mam nadzieję, że dam radę. kiss ;*